poniedziałek 22 Wrz 2014
  • Increase font size
  • Default font size
  • Decrease font size
Magia i jej odmiany (2) PDF Drukuj Email
Wpisany przez ks. Andrzej Zwoliński   
 Odcinianie się części masonerii od tradycji templariuszy nie przeszkadza jednak powstawaniu szeregu organizacji i stowarzyszeń, będących stosunkowo blisko masonerii.
W wiekach XVI, XVII i XVIII nastąpiła prawdziwa epidemia opętań, czyli zawładnięć ciałem człowieka przez szatana.

Określono nawet objawy opętania u człowieka:

1.    Zdolność czytania myśli innych ludzi;

2.    Rozumienie obcych języków;

3.    Mówienie tymi językami;

4.    Wiedza o zdarzeniach przyszłych;

5.    Wiedza, co się dzieje w oddali;

6.    Występowanie wyższych sił fizycznych;

7.    Unoszenie się w powietrzu przez określony czas.

Ponadto wymieniano konwulsje, zesztywnienie ciała, wytrzymałość na uderzenia, niewrażliwość na ból pewnych części ciała, które wyszukiwano ukłuciami. Wiele z nich to zwykłe objawy choroby psychicznej, elementy zjawisk określanych jako parapsychologiczne oraz umiejętności nabyte nauką lub ćwiczeniami ciała. W wieku XIV potępiony został zakon Templariuszy. Jego Rycerze, nazywający siebie obrońcami Grobu Chrystusa, mieli być powiązani w tajemnym bractwie, wielbiącym szatana pod postacią kozła, zwanego Bafometem. Zakonnicy władali ogromnym majątkiem, którego zdobycie przypisywano sztuce czarnej magii. Templariusze byli rycerskim zakonem, który przybrał nazwę: Militia templi Salomonis („Wojska świątyni Salomona”) albo Fratres militiae Salomonis. Został on założony w 1118 r., pod koniec obrad Synodu w Troyes. Ich strojem był biały habit oraz biały płaszcz dla rycerzy, czarny dla kwatermistrzów i dla giermków. Czerwony krzyż na lewym ramieniu nadał im dopiero papież Eugeniusz III po 1145 r. Zakon bardzo szybko rozwijał się i bogacił. Z początkiem XIV w. w samej tylko Francji templariusze posiadali około dwóch milionów hektarów gruntów wolnych od wszelkich zobowiązań podatkowych czy dziesięciny. 14 września 1307 r. król Francji Filip IV Piękny, z dynastii Kapetyngów, wydał rozkaz aresztowania wszystkich templariuszy „na podstawie poprzednio starannie przeprowadzonego śledztwa w związku z publicznymi pogłoskami”. Śledztwo prowadził „drogi nam w Chrystusie brat Wilhelm z Paryża, inkwizytor przewrotności heretyckiej” – głosił rozkaz królewski. 12 maja 1310 r. spalono, jako odszczepieńców, 54 templariuszy. Po procesie trwającym siedem lat,

18 marca 1314 r. Wielki Mistrz, Jakub de Molay został publicznie spalony, jako heretyk i odstępca, na stosie wzniesionym na cyplu wyspy Cité, obok katedry Notre Dame. Wraz z nim spalono jego najbliższych i zaufanych rycerzy. Naoczny świadek śmierci Jakuba de Molay, Godfryd z Paryża, zapisał: „Kiedy Wielki Mistrz zobaczył przygotowany stos, rozebrał się bez wahania. Przytaczam to, co widziałem. Został w samej koszuli, rozbierał się powoli, był spokojny, ani nie zadrżał, chociaż ciągnięto go i silnie popychano. Przywiązano go do słupa, związano mu ręce sznurem, a on powiedział do katów: «Pozwólcie, abym przynajmniej trochę mógł złożyć ręce i pomodlić się do Boga, bo to naprawdę odpowiednia chwila, wkrótce umrę. Bóg wie, że niesłusznie. Wnet nieszczęście spadnie na tych, co nas niesprawiedliwie karzą. Bóg pomści naszą śmierć; z tym przekonaniem umieram. Proszę Cię, Panie, odwróć moją twarz do Najświętszej Maryi, Matki Jezusa Chrystusa». Zezwolono mu na to, o co prosił, śmierć zabrała go łagodnie w modlitewnej postawie, aż się wszyscy zdziwili”. Papież Klemens V bullą „Vox clamantis” z 1312 r. wydał własną ocenę templariuszy: „Zważywszy złą reputację templariuszy, podejrzenia i oskarżenia, jakich są przedmiotem; zważywszy tajemniczą metodę i sposób, w jaki przyjmuje się do zakonu, złe i niechrześcijańskie zachowanie wielu jego członków; zważywszy zwłaszcza przysięgę, jakiej się wymaga od każdego z nich, aby nie ujawniali żadnego szczegółu przyjmowania i nigdy nie występowali z zakonu; zważywszy, że nie można naprawić zgorszenia, jak długo zakon będzie istniał; zważywszy ponadto niebezpieczeństwo, jakie grozi Wierze i duszom oraz potworne zbrodnie większości członków zakonu; zważywszy wreszcie, że z mniejszych powodów Kościół rzymski znosił inne sławne zakony – znosimy bez goryczy i cierpienia, nie na mocy wyroku, lecz postanowieniem i wyrokiem apostolskim, mieniony Zakon Templariuszy i wszelkie jego instytucje”. Bulla „Ad providam” z 2 maja tegoż roku jednoznacznie stwierdzała: „Od tej chwili zabraniamy komukolwiek wstępować do tego zakonu, wkładać jego strój i zachowywać się jak templariusz, bo gdyby to zrobił to ipse facto narażałby się na ekskomunikę”.

 Filip IV Piękny, doprowadzając do likwidacji Templariuszy, kierował się racjami politycznymi. Swoją decyzją osiągnął jednocześnie dwa cele: uwolnił władzę monarszą od silnej konkurencji oraz zabrał duże majątki.

 Jedna z legend masońskich podaje, że w dniu spalenia Jakuba de Molay kilku wtajemniczonych, przebranych za mularzy, przyszło zebrać jego popioły i wówczas poprzysięgło katom zemstę. Rocznica śmierci Wielkiego Mistrza jest w lożach obchodzona uroczyście. W dawnym domu templariuszy, zwanym Temple, był więziony Ludwik XVI, a jego skazanie na śmierć i ścięcie wielu tłumaczyło jako zemstę za spalenie żywcem Jakuba de Molay. Tymi mścicielami mieli być w tym przypadku masoni, a głównie ich Wielki Mistrz, wówczas książę orleański.

 Tradycję templariuszy włączyły w XIX wieku do wolnomularstwa loże francuskie i niemieckie. Jak podają źródła masońskie: najstarszy wiarygodny dokument na ten temat pochodzi z 1780 r. Pierwszą wzmiankę o rycerzach templariuszach, jako spokrewnionych z wolnomularstwem, spotykamy w protokołach loży „Kapituła Sklepienia Królewskiego św. Andrzeja” w Bostonie z 1769 r.

Wielka Loża w York usankcjonowała w 1780 r. stopień „rycerza templariusza”. Nie można jednak potwierdzić historycznie związku pomiędzy rycerskim Zakonem Templariuszy a wolnomularstwem, choć próbowano budować na ten temat wiele dyskusyjnej jakości teorii.

 Niektórzy badacze dziejów templariuszy wskazują na fakt ich współpracy z muzułmanami, jako na źródło przejęcia pewnych nauk, misteriów i obrzędów z Azji Mniejszej do obrzędowości zakonu. Przesiąknięcie herezjami Bliskiego Wschodu mogło zbliżać templariuszy do gnozy, która dla wielu stanowi główne źródło ideologii masońskiej.

 W łonie samej masonerii zdania na temat związku z templariuszami są podzielone. Już w 1782 r. Konwent w Wilhelmsbad zaprzeczył pochodzeniu wolnomularstwa od templariuszy, orzekając, że „wolnomularstwo szkockie nie było ani dalszym ciągiem ani też odrodzeniem tego Zakonu”.

 Odcinianie się części masonerii od tradycji templariuszy nie przeszkadza jednak powstawaniu szeregu organizacji i stowarzyszeń, będących stosunkowo blisko masonerii, a powołujących się na zakon Jakuba de Molay. Przykładem tego może być, funkcjonujący od XIX w., Zakon Templariuszy Wschodu (Ordo Templi Orientis – skrót: O.T.O.), którego współczesnym odnowicielem i propagatorem był Aleister Crowley (+1947). Crowley wstąpił do O.T.O. w 1912 r., stając na czele jego brytyjskiej sekcji, Mysteria Mystica Maxima, i przybrał imię Baphometa.

Baphomet to imię antychrześcijańskiego bóstwa, któremu mieli oddawać cześć templariusze. „Baphomet” to akrostych, czytany wspak (według kryptografii Kabały) – „Temophab”, znaczy „Templi omnium hominum pacis abbis” tj. „opat świątyni pokoju wszechludzkości”. Baphomet jest przedstawiany jako kozioł z wielkimi rogami, z kobiecą piersią, ze skrzyżowanymi kopytami, siedzący na ujarzmionym globie. Na łbie ma pentagrammę (gwiazdę pięcioramienną), u pleców zaś skrzydła. Jego prawa ręka, z napisem „Solve” („rozwiąż”) i złożonymi na krzyż palcami, jest wyciągnięta ku znajdującemu się u góry półksiężycowi. Lewa ręka, z napisem „Coagula” („zwiąż”), również ze skrzyżowanymi palcami, wyciągnięta jest do półksiężyca w dole. Na pokrytym łuską brzuchu ma kaduceusz Hermesa (pospolity znak sztuki lekarskiej), tutaj będący symbolem drzewa wiadomości dobrego i złego. Według podania masońskiego statua z wizerunkiem Baphometa została dana templariuszom przez samego „Wielkiego Budowniczego Świata”. Od templariuszy miała ona przejść do socynianów, a potem do masonów. W Europie, w czasach duchowego zamętu, który doprowadził do rewolucji francuskiej, „modne” stało się odwoływanie do sił demonicznych. Dużą popularność zdobyła wówczas wróżka La Voision, udzielająca wyroczni i porad ówczesnej arystokracji. W drugiej połowie XVII wieku odprawiono pierwsze tzw. czarne msze. Chcąc sobie zapewnić dobry los, spełnić ukrywane bluźnierstwa i zrealizować żądze seksualne, szlachta Ludwika XIV, głównie kobiety, najęła około 50-60 kapłanów – odstępców, by ci przewodzili „specjalnym” mszom opartym na magicznych wezwaniach i gestach. Związane one były niekiedy ze składaniem szatanowi ofiar z ludzi – najczęściej małych, ochrzczonych chłopców – z różnego rodzaju praktykami seksualnymi, bezczeszczeniem Najświętszego Sakramentu i zaklęciami. W połowie XVIII wieku, w Anglii, powstało jedno z pierwszych stowarzyszeń satanistycznych: Hellfire Club (Klub Piekielnego Ognia). Założył je sir Francis Dashwood (1708-1780) i prawdopodobnie było ono lożą czcicieli diabła, choć niektórzy twierdzą, że Dashwood i jego towarzysze składali ofiary Bachusowi i Wenus, a nie Lucyferowi. W 1839 r. Eugéne Vintras, po szeregu wizji, założył grupę religijną „Dzieło Miłosierdzia”, która obwieszczała szybkie nadejście „trzeciej ery” – ery Ducha Świętego. Zyskał on nawet dla swej działalności przychylność dwóch duchownych, którzy celebrowali dla grupy „specjalne msze”. Vintras nosił szaty z odwróconym wizerunkiem krzyża, a wiele elementów „jego” mszy przypominało „msze czarne”. W 1848 r. papież formalnie ekskomunikował Vintrasa i jego „kapłanów ciemności”.


ks. Andrzej Zwoliński

 

 

Reklama

Reklama

W ostatnim numerze

altSerdecznie zachęcamy do lektury kolejnego, wrześniowo-październikowego numeru naszego pisma. W najnowszym wydaniu min.:

TEMAT NUMERU: Anioł przychodzi wieczorem? – Marek Jaromski opowiada o swoim nawróceniu, inspiracjach w tworzeniu i niezwykłych anielskich interwencjach w swoim życiu, s. 5

ANIOŁOWIE W ŻYCIU ŚWIĘTYCH: Pocałunek z nieba – budująca historia Anfresiny Berardi, s. 19

ANIOŁOWIE W BIBLII: Aniołowie ludzi chorych – kolejna poruszająca historia od ks. Henryka Skoczylasa CSMA, s. 8

ZAGROŻENIA WIARY: Pułapki astrologii (1) – przed zgubnym wpływem horoskopów ostrzega Terry Harley, s. 16

CZYTELNICY PISZĄ: Św. Michał akuszerem – niezwykła opowieść o aniele asystującym przy narodzinach, s. 47


Poza tym w numerze:

Więcej …

Na każdy dzień

22/9/2014

Myśl na dziś

Cóż to za nieopisana ulga, mieć poczucie bezpieczeństwa przy innej osobie, nie musieć ważyć myśli, ani mierzyć słów, lecz wylewać je wszystkie z siebie wiedząc, że wierna dłoń przyjmie je i zachowa...

George Eliot

22/9/2014

Sylwetka dnia

22.09 – święci Maurycy i Towarzysze, męczennicy

Bł. Bernardyna Maria Jabłońska, zakonnica

22/9/2014

Czytanie na dziś

Jezus powiedział do tłumów: Nikt nie zapala lampy i nie przykrywa jej garncem ani nie stawia pod łóżkiem; lecz stawia na świeczniku, aby widzieli światło ci, którzy wchodzą. Nie ma bowiem nic ukrytego, co by nie miało być ujawnione, ani nic tajemnego, co by nie było poznane i na jaw nie wyszło. Uważajcie więc, jak słuchacie. Bo kto ma, temu będzie dane; a kto nie ma, temu zabiorą i to, co mu się wydaje, że ma.

Łk 8,16-18

Ludzie książki piszą…

Serdecznie zachęcamy do nabycia książki „Rozmowy Niecodzienne”, której jednym ze współautorów jest redaktor dwumiesięcznika „Któż jak Bóg”, Karol Wojteczek. Książka stanowi zapis niezwykłych spotkań autorów z ludźmi mediów, kultury i sztuki, w trakcie których dzielą się oni doświadczeniem spotkania Boga w swoim życiu. Swoje świadectwa poszukiwań i nawrócenia dają w niej m.in. Krzysztof Zanussi, Radosław Pazura czy Krzysztof Krawczyk. Książka do nabycia na stronie www.wydawnictwo-unitas.pl w cenie 24 PLN.

Doktor anielski o aniołach - premiera książki

Serdecznie zachęcamy Państwa do zapoznawania się z naszą najnowszą pozycją książkową autorstwa ks. prof. Tomasza Stępnia, pt. „Doktor anielski o aniołach”. Bez dużej przesady stwierdzić można, że książka ta stanowi pierwsze w naszym kraju tak kompleksowe omówienie angelologii św. Tomasza z Akwinu.

Więcej

Numery kont

Centrala Rycerstwa św. Michała Archanioła, al. Piłsudskiego 250, 05-261 Marki PKO BP 91 1020 1042 0000 8502 0014 7595

Prenumerata KJB

Towarzystwo Powściągliwość i Praca, al. Piłsudskiego 250, 05-261 Marki PKO BP 68 1020 1042 0000 8702 0218 9470

Biuletyn KJB

Zapraszamy do zapisywania się do biuletynu anielskiego!

Facebook

Punkty sprzedaży

Zobacz listę księgarni, gdzie można nabyć nasz dwumiesięcznik albo zamów go w naszej księgarni internetowej


Losowe książki

Grota nie z tej ziemi

9,00 zl




Prenumerata KJB - Europa

100,00 zl




Obrazki ze św. Michałem Archaniołem - duże

0,50 zl




Św. Michał Archanioł. Zagadnienia teologiczne

45,00 zl




"Walczmy z szatanem", ks. Marian Polak CSMA

5,00 zl




Komiks "Klęczący Byk"

10,00 zl